Dziś z nostalgią pomyślałem o mojej nauczycielce języka polskiego z liceum. Jakoś tak. Wpadło mi do głowy, że może ta mądra, inteligentna i dowcipna kobieta znalazłaby jakąś przyjemność w czytaniu moich wypocin. Głupi pomysł, wiem, pewnie miała dość już jak byłem w szkole ;). W każdym razie zapytałem wszechwiedzącego wuja G. co słychać u mojej ulubionej nauczycielki (no dobra, była jeszcze fajna pani od biologii od której pożyczałem szanty ;)). Pierwszy link stwierdził, że w 2009 roku 30 kwietnia dostała kolejne odznaczenie (Po Złotym Krzyżu Zasługi, medalu MEN, złotej odznace ZNP), tym razem "Zasłużony dla Powiatu Zgorzeleckiego", co ucieszyło oczywiście, za to w drugim dowiedziałem się, że 4 czerwca 2009 zmarła.
Jak zwykle spóźniony, powiedziałaby.
Miłego wędrowania po niebieskich połoninach... i do zobaczenia kiedyś na szlaku.
A trawa u nas tak zielona.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz