wtorek, 20 listopada 2012

Praca.


   Dwugodzinny jogging przerywany rozmowami z miłymi Ostrowiankami zaowocował odkryciem basenu, szkoły tańca, dwóch sal kinowych i malowniczego aresztu śledczego . Basen już odwiedziłem, na taniec pewnie w środę i poniedziałek (o ile znajdę jakąś parę) kino zostawiam sobie na awaryjne sytuacje (np jakbym nogę złamał) a areszt mam nadzieję podziwiać tylko z zewnątrz. Zdjęcie przedstawia moje obecne miejsce pracy  1300m2, basen, stajnie, zimno... bardzo, i daleko od jakiejkolwiek ścianki. Telefon mi się zepsuł. Wesoło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz