Są takie chwile że chciałbym być człowiekiem sukcesu. Kimś lepszym niż jestem. Żeby dziewice mdlały i w ogóle
Zwykle właśnie wtedy wszystko idzie odwrotnie.
Ogromne starania,długie godziny walki z materią bądź niematerią nie doprowadzają nawet do celu minimum, a co dopiero do powalających efektów. To pewnie jak z pływaniem, im szybciej próbujesz płynąć, tym większy opór wody. Widocznie nie jestem stworzony do pływania.
Czerpiąc z takich doświadczeń, zwykle staram się być po prostu sobą. Jakoś mniej niepowodzeń, może dlatego też że już długo ćwiczę. Takim tam niepozornym, wesołym ludkiem, sympatycznym, kolorowym i ciepłym, bez znaczących osiągnięć na polu intelektualnym, ekonomicznym, socjalnym czy profesjonalnym. Pierdzikółkiem mijanym przez bolidy sukcesu.
Uśmiechnijcie się, gdy w pędzie po nagrody będziecie mijać mojego kolorowego garbuska. Bo uśmiech jest dobry, radość drugiego człowieka daje mi ogromną pozytywną energię, a wszelkie przejawy humoru, choćby te mocno siermiężne (tak, na panelu się zdarza, ale dziewczyny tam odporne i wybaczają łatwo), potrafią uratować nawet całkiem skopany dzień. Może dlatego bardzo lubię pomagać ludziom, żeby się mogli uśmiechnąć...
Jestem więc sobą, choć chciałoby się czasem... ech,wiosna.
Ogromne starania,długie godziny walki z materią bądź niematerią nie doprowadzają nawet do celu minimum, a co dopiero do powalających efektów. To pewnie jak z pływaniem, im szybciej próbujesz płynąć, tym większy opór wody. Widocznie nie jestem stworzony do pływania.
Czerpiąc z takich doświadczeń, zwykle staram się być po prostu sobą. Jakoś mniej niepowodzeń, może dlatego też że już długo ćwiczę. Takim tam niepozornym, wesołym ludkiem, sympatycznym, kolorowym i ciepłym, bez znaczących osiągnięć na polu intelektualnym, ekonomicznym, socjalnym czy profesjonalnym. Pierdzikółkiem mijanym przez bolidy sukcesu.
Uśmiechnijcie się, gdy w pędzie po nagrody będziecie mijać mojego kolorowego garbuska. Bo uśmiech jest dobry, radość drugiego człowieka daje mi ogromną pozytywną energię, a wszelkie przejawy humoru, choćby te mocno siermiężne (tak, na panelu się zdarza, ale dziewczyny tam odporne i wybaczają łatwo), potrafią uratować nawet całkiem skopany dzień. Może dlatego bardzo lubię pomagać ludziom, żeby się mogli uśmiechnąć...
Jestem więc sobą, choć chciałoby się czasem... ech,wiosna.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz