Ogień
Byłem dziś na spacerze po pachnącym deszczem lesie sosnowym. Idąc świeżą przecinką wdychałem z nostalgią zapach żywicy. Oczy same wyszukiwały to wszystko, co może się przydać na biwaku, miejsce na namiot i ognisko, gałęzie na szałas i legowisko, pnie zwalonych drzew- skarbnice leśnych ludzi. Deptałem błotnistą ścieżkę w deszczu i czułem że świat jest piękny a wszystko jest jednak proste. Nie mogłem się oprzeć i ze zwalonej brzozy zdjąłem trochę kory. "Birch bark roll" Ogień na kominku. Wieczór w Domu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz